poniedziałek, 29 października 2012

Zimo, jeszcze poczekaj, jak co roku daj mi jeszcze trochę jesieni na urodziny

Na dworze dziś tak biało, jak u mnie na blogu. Tylko maki pod oknami nie rosną ;)

Czy to na zmiany pogody, czy z innego powodu, coś ostatnio weny nie miałam na pisanie. Tworzenie też troszkę się zatrzymało, aczkolwiek nie całkowicie, tyle że jakoś się nie pochwaliłam... A to problemy z zamówieniem nowych "drewienek" różnej maści (już mam, są piękne!), a to jakaś grypa mnie dopadła (nowy rodzaj - w zasadzie tylko gorączka, bez specjalnych innych objawów), a to nowa praca pochłonęła mnie na tyle, że jakoś tworzenie nie cieszyło. No i zdjęcia muszę (chcę!:) się nauczyć robić, bo inaczej cóż z prezentowania różnych cudeniek, jeśli zdjęcia nie oddają ich uroku. No niewiele, naprawdę!

Dziś, w ramach rozruszania zmarzniętych kostek, zapisałam się na kilka naprawdę ślicznych candy. Można wylosować prawdziwe śliczności, dlatego Was też zapraszam do zabawy :) Nie wszędzie trzeba mieć bloga, dlatego każdy ma szansę. 

Wśród banerków z prawej strony jeden dotyczy wymianki u mojej imienniczki Oli :) - skoro się zapisałam to już absolutnie MUSZĘ coś stworzyć, to jeden ze sposobów na zabranie się w końcu do pracy. A jeszcze taki smakowity korzenny temat... Do dzieła więc! :)

3 komentarze:

  1. Urodziny?! a kiedy to ?? wszystkiego najlepszego kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleńko, urodziny mam w następny czwartek, czyli dwudziestego drugiego :) Więc wymiankowy prezencik od Modrak będzie też wyśmienitą urodzinową niespodzianką. Zwłaszcza, że uważam, że urodzinki powinny trwać tydzień, a nie tylko jeden dzień;)

      Usuń
  2. ja w ogóle urodzin nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń